Przejdź do treści

Patrząc z góry Posty

Pytania. Bez odpowiedzi?

Boli mnie głowa – cyk, tabletka. Nie znam godziny odjazdu autobusu linii 139 – cyk, internetowy rozkład jazdy. Mam ochotę obejrzeć film – cyk, coś w sieci, coś w kinie, coś w jednym ze stu pięćdziesięciu programów telewizyjnych. Chcę z kimś porozmawiać – cyk, messenger, telefon, mejl, wideorozmowa. Akcja – reakcja. Przyzwyczailiśmy się, my dzieci XX i XXI wieku, że wiele rzeczy mamy na wyciągnięcie ręki, że na odpowiedzi na nasze pytania nie trzeba długo czekać. I jak bardzo denerwuje nas niekiedy to, że… Bóg ma czas.

Zostaw komentarz

Hejt. Rana zadana prosto w serce.

Wszyscy bardzo lubimy być doceniani, a to, co robimy, jeśli zostanie przez innych zauważone, dodaje nam skrzydeł. Wiem, że wielu jest takich, których jedyną motywacją jest bezinteresowność i miłość, natomiast zdaję sobie sprawę, że część z nas, choć robi piękne rzeczy, kryje w sobie ukrytą potrzebę aprobaty od innych. Tacy jesteśmy jako ludzie. Po prostu lubimy słyszeć o sobie dobre rzeczy, a te, które podważają nasze myślenie, bolą nas i sprawiają, że włącza nam się instynkt walki i udawadniania, że to właśnie my mamy rację. Dowód? Internetowe komentarze.

Zostaw komentarz

Dajcie spokój tej szkolnej religii!

Co jakiś czas ten temat wraca. No gorący jest. Jednych bulwersuje to, że katechizujemy w szkołach, inni denerwują się, że znowu wypływa ta sama kwestia. I tak sobie czasem myślę, że ja sam już nie wiem, po której stronie stoję. Ale kiedy w spokoju zacznę o tym myśleć, to przychodzą mi do głowy przynajmniej dwie sytuacje, które mówią mi: „Dobrze, że tam jestem.” 

Zostaw komentarz

Relacja ponad prawem. Dla mnie? Zawsze!

Już dawno tak bardzo nie przemówiły do mnie czytania liturgiczne. Dziś List do Hebrajczyków potwierdził mi to, o czym myślę już od dawna. Gdzieś w głębi serca przeczuwałem, że to co myślę może mieć sens, ale ponieważ wszyscy jesteśmy wychowani w świecie nakazów i zakazów, nagród i kar, tego, co wypada i czego nie wypada, obawiałem się, że mogę być w błędzie. Mam jednak poczucie, że do tych właśnie przemyśleń zaprasza mnie nasz Dobry Tata.

Zostaw komentarz

Abyśmy byli jedno. Ekumenizm z mojej perspektywy.

Od jakiegoś czasu widzę mocno, że Bóg wkłada w moje serce pragnienie jedności w Kościele. I kiedy tylko poruszę ten temat gdziekolwiek jestem, widzę, że nie ma zbyt dużego zrozumienia tego, o czym mówię i czym się dzielę. Nie chcę generalizować, ale chyba nie rozumiemy jeszcze ekumenizmu. Część z nas w ogóle go nie przyjmuje, inni mówią, że jest niekatolicki, albo, że jest całkowitym odejściem od doktryny Kościoła, że jest zdradą tego co nasze. Jak wtedy rozmawiać? Nie mam pojęcia. Wtedy wołam tylko: Maranatha. Przyjdź Panie Jezu.

Zostaw komentarz

Taka jest moja wiara. Wiara faceta.

Żadne to odkrycie, że każdy z nas wierzy trochę inaczej, trochę jakby po swojemu. Czasem, kiedy ktoś w swojej wierze trochę odstaje, to bez zbytniego doszukiwania się zaobserwujemy zjawisko, w którym delikwent zostaje oceniony. Albo przynajmniej zostanie mu zwrócona uwaga, „że chyba za dużo sobie pozwala.”, „że tak nie wypada”, „że tak nie przystoi porządnemu chrześcijaninowi.” Tylko czy istnieje w ogóle taki ktoś, jak porządny chrześcijanin? Śmiem wątpić.

Zostaw komentarz

Nie potrafię zapomnieć ich uśmiechów.

Światowy Dzień Ubogich, który w Krakowie stał się Tygodniem, to dla mnie wydarzenie przełomowe. Dlaczego? Ponieważ całkowicie zmienił optykę mojego myślenia, postrzegania, doświadczania rzeczywistości. Wchodząc do Namiotu Spotkania wypełnionego ludźmi ubogimi i bezdomnymi, powtarzam: ludźmi, zaczynałem czuć, że jestem w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i z odpowiednimi ludźmi. Trzy historie. Imiona zmieniam. Dialogi parafrazuje. Pozostaje prawdziwy sens, tak, prawdziwe są te przeżycia. 

Zostaw komentarz

Młodzi nie pójdą za frazesami i schematami

Może zostanę teraz nazwany idealistą. Jestem tego świadomy. Albo jakimś ideowcem, ślepo oddanym, naiwnie wierzącym. Zdaję sobie z tego sprawę. Ale wciąż nie przestaje mnie zadziwiać, jak bardzo człowiek, szczególnie ten młody, potrzebuje przewodników, ponieważ gubi się sam w swoim myśleniu, które – de facto – nie jest jego, ale zostało mu przez dzisiejszy świat mocno wpojone. Wszystko to, o czym chcę dzisiaj napisać, dzieje się w szkole.

Zostaw komentarz

No to i ja złożę oświadczenie!

Jakoś się tego wszystkiego zrobiło nagle tak dużo. Jedni czują się atakowani i uważają, że policzkom wymierzonym w Kościół nie ma końca. Inni natomiast żyją w całkiem innym świecie, a kiedy, ot tak, przy kawie zapytasz ich, co myślą na temat ks. Stryczka, pedofilii wśród duchownych czy głośnego „Kleru”, oni wywalają oczy jak pięć złotych i w niepewności, wzrokiem, zadają pytanie: „A o co w ogóle chodzi…?”

Zostaw komentarz

Ogarnij się! Masz za mało wiary!

Kiedy jeszcze byłem w Oazie, jako napalony chrześcijaństwem gimbus, nieraz i nie dwa musiałem odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czym jest wiara?” No i wyuczony regułki odpowiadałem z podniesioną głową, że to przekonanie o istnieniu Boga, któremu się ufa. Prawie 15 lat później, powraca do mnie to pytanie niczym bumerang, tylko że dziś nie jestem w stanie odpowiedzieć tak prosto, tak jednoznacznie i tak bezkompromisowo. Czyżbym wierzył inaczej niż wtedy? 

Zostaw komentarz