Przejdź do treści

Rafał Indyk - "Patrząc z góry" Wpisy

Między emocjami.

Kiedyś byłem na siebie wkurzony, że wszystko przeżywam jakoś… za mocno. Są ludzie, którzy oglądają rzeczywistość, ale przechodzą jakoś ponad nią. No bo przecież – gdyby tak przejmować się zawsze, wszystkim i wszędzie to można by zwariowac.

Mnóstwo ludzi wokół ma różne problemy, a Internet zalewany jest prośbami o pomoc, apelami o wsparcie. Ale w tym wszystkim, mam wrażenie, nie widzimy ludzi, którzy nie umieją zawołać o pomoc. I chyba dlatego tak mocno dotknął mnie materiał Krzyśka Gonciarza, w którym mówi o tym, że ma „dziurę w głowie”. Wielu obejrzy to, zasmuci się, ale wróci do siebie. Ja jakoś nie umiem. Zatem – witajcie w moim świecie!

Podziel się opinią

Gdzie jest Twój Lider Kościele?

Zastanawiam się, czy słowa „autorytet” i „przywództwo” mają jeszcze takie samo znaczenie, jakie miały kiedyś. Pytam poważnie – od kiedy został mi zadany obowiązek wychowywania dzieci w sferze religijnej (ale nie ma co się oszukiwać, również w tej osobowej…) zacząłem myśleć nad tym, co jako dorośli możemy przekazać młodszemu pokoleniu. Wiem. Brzmi to, jakbym był dziadkiem. Ale jeśli teraz nie zadam sobie tego pytania… to kiedy?

5 komentarzy

Kryształ. Cała Ona.

Zrobiliśmy z Miriam z Nazaretu kartę przetargową, clou sporów tych „charyzmatycznych” z „tradycyjnymi”. Czasami bardziej wyeksponowana niż Trójca, czasami wywyższana ponad wszystko, brana jako miecz przeciwko komuś, przeciwstawiana Bogu jako ta bardziej kochająca niż Groźny Stwórca. Skąd to wszystko? Pojęcia nie mam! Wiem jednak, że niektóre pieśni maryjne, część modlitw okolicznościowych i źle rozumiana pobożność ludowa nie pomagają nam widzieć Jej prawdziwego zadania, jakie spełnia w Niebie i na Ziemi. Półbogini? Heroska? Czy bardziej prosta Żydówka? Ta z Częstochowy – czarna i poraniona, czy może delikatna z Lourdes czy Fatimy? Kim Ona jest? Kim powinna być dla nas?

3 komentarze

„Lubię Pana, bo Pan ma takie ciepłe i miłe ręce!”

Siedzę w kawiarni czekając na lekcje z moimi licealistami, popijam kawę, jem dobrego, owocowego eklera. Zaczynam rozmowę z moją dobrą koleżanką, osobą, którą szanuję i którą podziwiam za to, co i jak robi w życiu. Od słowa do słowa zaczynamy rozmawiać o sytuacji nauczycieli w Polsce. Był to temat przechodni, ale uruchomił we mnie coś, co gra mi w sercu już od jakiegoś czasu. I tak, jak jej napisałem pod koniec rozmowy: „Przelało mi się!”. Dlatego powstał ten emocjonalny, trudny i chyba raczej smutny tekst.

5 komentarzy

Pytania. Bez odpowiedzi?

Boli mnie głowa – cyk, tabletka. Nie znam godziny odjazdu autobusu linii 139 – cyk, internetowy rozkład jazdy. Mam ochotę obejrzeć film – cyk, coś w sieci, coś w kinie, coś w jednym ze stu pięćdziesięciu programów telewizyjnych. Chcę z kimś porozmawiać – cyk, messenger, telefon, mejl, wideorozmowa. Akcja – reakcja. Przyzwyczailiśmy się, my dzieci XX i XXI wieku, że wiele rzeczy mamy na wyciągnięcie ręki, że na odpowiedzi na nasze pytania nie trzeba długo czekać. I jak bardzo denerwuje nas niekiedy to, że… Bóg ma czas.

Podziel się opinią

Hejt. Rana zadana prosto w serce.

Wszyscy bardzo lubimy być doceniani, a to, co robimy, jeśli zostanie przez innych zauważone, dodaje nam skrzydeł. Wiem, że wielu jest takich, których jedyną motywacją jest bezinteresowność i miłość, natomiast zdaję sobie sprawę, że część z nas, choć robi piękne rzeczy, kryje w sobie ukrytą potrzebę aprobaty od innych. Tacy jesteśmy jako ludzie. Po prostu lubimy słyszeć o sobie dobre rzeczy, a te, które podważają nasze myślenie, bolą nas i sprawiają, że włącza nam się instynkt walki i udawadniania, że to właśnie my mamy rację. Dowód? Internetowe komentarze.

Podziel się opinią

Dajcie spokój tej szkolnej religii!

Co jakiś czas ten temat wraca. No gorący jest. Jednych bulwersuje to, że katechizujemy w szkołach, inni denerwują się, że znowu wypływa ta sama kwestia. I tak sobie czasem myślę, że ja sam już nie wiem, po której stronie stoję. Ale kiedy w spokoju zacznę o tym myśleć, to przychodzą mi do głowy przynajmniej dwie sytuacje, które mówią mi: „Dobrze, że tam jestem.” 

1 Komentarz

Relacja ponad prawem. Dla mnie? Zawsze!

Już dawno tak bardzo nie przemówiły do mnie czytania liturgiczne. Dziś List do Hebrajczyków potwierdził mi to, o czym myślę już od dawna. Gdzieś w głębi serca przeczuwałem, że to co myślę może mieć sens, ale ponieważ wszyscy jesteśmy wychowani w świecie nakazów i zakazów, nagród i kar, tego, co wypada i czego nie wypada, obawiałem się, że mogę być w błędzie. Mam jednak poczucie, że do tych właśnie przemyśleń zaprasza mnie nasz Dobry Tata.

Podziel się opinią

Abyśmy byli jedno. Ekumenizm z mojej perspektywy.

Od jakiegoś czasu widzę mocno, że Bóg wkłada w moje serce pragnienie jedności w Kościele. I kiedy tylko poruszę ten temat gdziekolwiek jestem, widzę, że nie ma zbyt dużego zrozumienia tego, o czym mówię i czym się dzielę. Nie chcę generalizować, ale chyba nie rozumiemy jeszcze ekumenizmu. Część z nas w ogóle go nie przyjmuje, inni mówią, że jest niekatolicki, albo, że jest całkowitym odejściem od doktryny Kościoła, że jest zdradą tego co nasze. Jak wtedy rozmawiać? Nie mam pojęcia. Wtedy wołam tylko: Maranatha. Przyjdź Panie Jezu.

1 Komentarz

Taka jest moja wiara. Wiara faceta.

Żadne to odkrycie, że każdy z nas wierzy trochę inaczej, trochę jakby po swojemu. Czasem, kiedy ktoś w swojej wierze trochę odstaje, to bez zbytniego doszukiwania się zaobserwujemy zjawisko, w którym delikwent zostaje oceniony. Albo przynajmniej zostanie mu zwrócona uwaga, „że chyba za dużo sobie pozwala.”, „że tak nie wypada”, „że tak nie przystoi porządnemu chrześcijaninowi.” Tylko czy istnieje w ogóle taki ktoś, jak porządny chrześcijanin? Śmiem wątpić.

Podziel się opinią