Przejdź do treści

Kategoria: Człowiek

Między emocjami.

Kiedyś byłem na siebie wkurzony, że wszystko przeżywam jakoś… za mocno. Są ludzie, którzy oglądają rzeczywistość, ale przechodzą jakoś ponad nią. No bo przecież – gdyby tak przejmować się zawsze, wszystkim i wszędzie to można by zwariowac.

Mnóstwo ludzi wokół ma różne problemy, a Internet zalewany jest prośbami o pomoc, apelami o wsparcie. Ale w tym wszystkim, mam wrażenie, nie widzimy ludzi, którzy nie umieją zawołać o pomoc. I chyba dlatego tak mocno dotknął mnie materiał Krzyśka Gonciarza, w którym mówi o tym, że ma „dziurę w głowie”. Wielu obejrzy to, zasmuci się, ale wróci do siebie. Ja jakoś nie umiem. Zatem – witajcie w moim świecie!

Podziel się opinią

A gdyby tak zawsze zakładać w człowieku dobre intencje?

Jesteśmy tak bardzo różni w myśleniu i rozumowaniu, w przeżywaniu i doświadczaniu, w emocjonalności i racjonalności, że nie sposób za nami wszystkimi nadążyć. I nie jest dziwne to, że jednego coś dotyka, podczas kiedy drugiego to nawet nie zastanowi, ani nie sprawi, że przyjdzie jakakolwiek refleksja. Tak bardzo namacalnie doświadczyłem tego wczoraj, że aż muszę się podzielić. 

Podziel się opinią

Teraz rozbity, potem silniejszy

Czasami boli nas serce, bo obserwujemy kogoś, na kim nam bardzo zależy, a kto chodzi takimi ścieżkami, o których my JUŻ wiemy, że najlepsze i najbezpieczniejsze nie są. Skąd ta nasza wiedza? Nie musi od razu wynikać ze zbyt wielkiego mniemanie o sobie. Każde życie jest inne, a rówieśnicy, choć przeżyli tyle samo dni, doświadczeniem mogą bardzo się różnić. A wielka to tajemnica, dlaczego jeden przez życie idzie jak po maśle i wie o nim tyle, co nic, a drugi walczy każdego dnia o przetrwanie. I mnie to niejednokrotnie frustruje, bo wydaje się to być potwornie niesprawiedliwe. 

Podziel się opinią

Szarość

Pracuję w gastro. Przychodzi do nas często mężczyzna, który, co tu dużo mówić, sporo w życiu przeszedł. Widać to po jego twarzy, po jego ciele. Zresztą, sam mi nawet trochę opowiadał. Wygląda tak, że spokojnie co drugi z nas mógłby ocenić go bardzo niedobrze, jako menela, albo co najwyżej człowieka, z którym nie warto się zadawać.

Podziel się opinią

O dzieleniu

Kiedy w połowie czerwca zeszłego roku podjąłem decyzję o zrealizowaniu swojego małego marzenia, jakim było założenie na Facebook’u bloga, nie myślałem, że dziś będę siedział i na podstawie tego wydarzenia zobaczę, jakim jestem hipokrytą. Paradoksalnie to, co w moim mniemaniu miało ludzi w pewien sposób zjednoczyć, w mojej głowie stało się okazją do podzielenia ludzi z mojego środowiska.

Kiedy wczoraj leżałem i nie mogłem zasnąć, dostałem wiadomość od mojego kumpla z poprzedniej pracy. W wiadomości był screen ekranu, na którym widniało info, że strona tego bloga, tu z DEONu, nie istnieje pod podanym przeze mnie adresem. Po prostu źle skopiowałem link.  No i wszystko fajnie. Link poprawiłem, strona działa, a ja rozmawiam z kumplem.

Podziel się opinią

Owacje na stojąco.

Bardzo często mam tak, że kiedy zobaczę jakiś dobry film, to rezonuje on we mnie jeszcze przez pewien czas.

Niedawno obejrzałem „Cudownego chłopaka”. Żeby niczego nie spoilerować – jedno zdanie. Kiedy chłopiec płacze i mówi swojej mamie, że jest brzydki, że ludzie boją się jego dotyku, ona mówi mu o wartości każdej blizny, którą ma na twarzy. Pokazuje mu zmarszczki i – pół żartem, pół serio – wspomina, które wydarzenia z jej życia są odpowiedzialne za poszczególne znamiona na jej skórze.

Podziel się opinią