Przejdź do treści

Kategoria: Relacja

Gdzie jest Twój Lider Kościele?

Zastanawiam się, czy słowa „autorytet” i „przywództwo” mają jeszcze takie samo znaczenie, jakie miały kiedyś. Pytam poważnie – od kiedy został mi zadany obowiązek wychowywania dzieci w sferze religijnej (ale nie ma co się oszukiwać, również w tej osobowej…) zacząłem myśleć nad tym, co jako dorośli możemy przekazać młodszemu pokoleniu. Wiem. Brzmi to, jakbym był dziadkiem. Ale jeśli teraz nie zadam sobie tego pytania… to kiedy?

5 komentarzy

Hejt. Rana zadana prosto w serce.

Wszyscy bardzo lubimy być doceniani, a to, co robimy, jeśli zostanie przez innych zauważone, dodaje nam skrzydeł. Wiem, że wielu jest takich, których jedyną motywacją jest bezinteresowność i miłość, natomiast zdaję sobie sprawę, że część z nas, choć robi piękne rzeczy, kryje w sobie ukrytą potrzebę aprobaty od innych. Tacy jesteśmy jako ludzie. Po prostu lubimy słyszeć o sobie dobre rzeczy, a te, które podważają nasze myślenie, bolą nas i sprawiają, że włącza nam się instynkt walki i udawadniania, że to właśnie my mamy rację. Dowód? Internetowe komentarze.

Podziel się opinią

Relacja ponad prawem. Dla mnie? Zawsze!

Już dawno tak bardzo nie przemówiły do mnie czytania liturgiczne. Dziś List do Hebrajczyków potwierdził mi to, o czym myślę już od dawna. Gdzieś w głębi serca przeczuwałem, że to co myślę może mieć sens, ale ponieważ wszyscy jesteśmy wychowani w świecie nakazów i zakazów, nagród i kar, tego, co wypada i czego nie wypada, obawiałem się, że mogę być w błędzie. Mam jednak poczucie, że do tych właśnie przemyśleń zaprasza mnie nasz Dobry Tata.

Podziel się opinią

Ogarnij się! Masz za mało wiary!

Kiedy jeszcze byłem w Oazie, jako napalony chrześcijaństwem gimbus, nieraz i nie dwa musiałem odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czym jest wiara?” No i wyuczony regułki odpowiadałem z podniesioną głową, że to przekonanie o istnieniu Boga, któremu się ufa. Prawie 15 lat później, powraca do mnie to pytanie niczym bumerang, tylko że dziś nie jestem w stanie odpowiedzieć tak prosto, tak jednoznacznie i tak bezkompromisowo. Czyżbym wierzył inaczej niż wtedy? 

Podziel się opinią

Czarne kropki na żółtych skarpetkach

Dystansu do siebie, do swojego wyglądu, ale w pewnym stopniu również do życia nabieram ostatnio w bardzo prosty sposób. Można by nawet powiedzieć, że w bardzo dziecinny, infantylny, niepoważny. Skarpetki. Mam fazę na te dziwne, kolorowe, niepasujące do żadnej części ubioru. A ponieważ moi przyjaciele zauważyli ten mój nowy sposób wyrażania siebie, więc na urodziny sprezentowali mi dość sporą kolekcję. Są w piwa, w niedźwiedzie jeżdżące na rowerach, są w tukany, w samochody, w ptaszki czy w inne banany.

Podziel się opinią