Przejdź do treści

Kategoria: Świadectwo

O marzeniach

Na samym początku zaznaczam, że wpis nie ma w sobie nic z lokowania „produktu” (sorry Kondziu!). Nie został napisany z poczucia sympatii, czy braterstwa. Koniec końców to nie będzie wpis o człowieku, ale o Bogu. Ale od początku. Pewnego dnia dostałem wiadomość od Konrada, mojego przyjaciela, że jeden z dziennikarzy lokalnej prasy zainteresował się jego historią i że jak wszystko dobrze pójdzie, to za kilka tygodni będę mógł przeczytać o nim kilka słów w gazecie. Do artykułu oczywiście odsyłam, ale mam w związku z nim kilka, wydaje mi się, bardzo prostych myśli.

Zostaw komentarz

Mów tylko wtedy, kiedy trzeba

Święty Franciszek powiedział kiedyś do swoich braci, żeby nieustannie głosili Ewangelię, a gdyby to było konieczne, to także słowami. I do tego zdania można się uśmiechnąć, ponieważ jest ciekawie zbudowane i wykorzystuje pewnego rodzaju zabieg, który pokazuje inteligencję mówcy. Dobrze ubrać w słowa to, co ma się w sercu to nie lada wyzwanie.

Zostaw komentarz