Przejdź do treści

Tag: grzech

„Kościół kryje pedofilów!”

W niedzielę przed Wigilią, zaraz po Eucharystii, na której śpiewałem z moimi ziomkami, biegłem szybko do kumpla barbera, który miał mnie ogarnąć przez wyjazdem na Święta do domu. Rodzina patrzy. Trzeba choć udawać porządnego! Wszystko wyliczone co do minuty, plan napięty, kalkulacja czasu na poziomie „master”. Na Placu Wszystkich Świętych coś policji więcej, więcej niż zwykle. Pomyślałem, że pewnie zaraz coś się wydarzy, natomiast nie spodziewałem się blokady Starego Miasta przez wzgląd na manifestację pod szyldami „Kościół kryje pedofilów.”

1 Komentarz

No to i ja złożę oświadczenie!

Jakoś się tego wszystkiego zrobiło nagle tak dużo. Jedni czują się atakowani i uważają, że policzkom wymierzonym w Kościół nie ma końca. Inni natomiast żyją w całkiem innym świecie, a kiedy, ot tak, przy kawie zapytasz ich, co myślą na temat ks. Stryczka, pedofilii wśród duchownych czy głośnego „Kleru”, oni wywalają oczy jak pięć złotych i w niepewności, wzrokiem, zadają pytanie: „A o co w ogóle chodzi…?”

Podziel się opinią

Niesłuszne więzienie? Nie z Bogiem!

Nie oglądam telewizji, zwłaszcza tej informacyjnej, serwisowo-porankowo-śniadaniowej, ani tej publicystycznej. Musiałbym być jednak głuchy i ślepy, żeby nie dostrzegać sytuacji, którą żyje prawie cała Polska. Mowa o niesłusznie kiedyś skazanym na więzienie młodym mężczyźnie, który po wielu latach wychodzi na wolność. I nie zamierzam w tym poście poruszać politycznych tematów, ani nawet nie zamierzam nikogo oceniać, komentować sytuacji. Mam tylko jedną potrzebę na powiedzenie czegoś „wszem i wobec”. 

Podziel się opinią

Strach. Ulga. Powrót.

Doświadczenia ze spowiedzią mamy naprawdę różne. Ja nie ukrywam, że zawsze bardzo się jej boję. Już niejedno spojrzenie było we mnie utkwione, kiedy ktoś z kolejki zobaczył, że trzęsę się jak bite dziecko. I absolutnie nie wynika to z tego, że nie rozumiem, co dokonuje się w tym niewielkim konfesjonale. Grzech zawsze będzie tym, co człowieka uciska, co sprawia, że nie jest on sobą. Bo – umówmy się – to nie grzech jest dla nas naturalnym środowiskiem. Nie grzech, a łaska i świętość są dla nas tym, co pierwotne.

Podziel się opinią