Przejdź do treści

Tag: miłość

Taka jest moja wiara. Wiara faceta.

Żadne to odkrycie, że każdy z nas wierzy trochę inaczej, trochę jakby po swojemu. Czasem, kiedy ktoś w swojej wierze trochę odstaje, to bez zbytniego doszukiwania się zaobserwujemy zjawisko, w którym delikwent zostaje oceniony. Albo przynajmniej zostanie mu zwrócona uwaga, „że chyba za dużo sobie pozwala.”, „że tak nie wypada”, „że tak nie przystoi porządnemu chrześcijaninowi.” Tylko czy istnieje w ogóle taki ktoś, jak porządny chrześcijanin? Śmiem wątpić.

Zostaw komentarz

#wakacjezBogiem – od lat wciąż w tym samym miejscu

Zawsze kiedy jeździłem na Oazy słyszałem od moich równieśników, że dla nich rekolekcje to czas ładowania akumulatorów na cały rok. No, nie było bardziej irytującego mnie zdania. To taki frazes pozbawiony sensu, nic nie wnoszące porównanie, nie mające żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Teraz patrzę na to trochę inaczej…

Zostaw komentarz

Bóg mówi do mnie przez obrazy

Od pewnego czasu widzę, że Pan Bóg chce do mnie mówić przez obrazy. Pokazuje mi jakąś rzeczywistość i mówi: „Raf, tak właśnie wygląda moja rzeczywistość.” Albo: „Taki właśnie jestem!” Czasem się temu opieram, bo wydaje się to być nieprawdopodobnie dziwne, ale wtedy tłumaczę sobie, że w taki sposób Bóg przemawiał do ludzi wielu wieków i nie było w tym nic dziwnego. Czemu i dziś miałby tak nie przemawiać? Czemu nie do mnie?

Zostaw komentarz

Kraty i kajdany

Mam ostatnio bardzo dużo przemyśleń na temat sprawiedliwości, o którą, jako ludzie, przecież walczymy każdego dnia. Wszystkie kodeksy, zasady, przykazania, zarówno w życiu społecznym, jak i zawodowym czy religijnym, istnieją po to, żebyśmy mieli w ręku narzędzia, którymi można się posłużyć wymierzając kary, albo po prostu wyciągając odpowiedzialność za taki czy owaki występek. Niektóre odpowiedzialności znamy już na pamięć: 50 zł za przejście nie na pasach, ale już 100 zł za przejście na czerwonym świetle. Za zabójstwo z premedytacją – dożywocie, za kradzież – albo duża grzywna, albo zawiasy. I przykładów mnożyć można bez końca, wszak kodeksy są niesamowicie grube i okazałe.

Zostaw komentarz

Niesłuszne więzienie? Nie z Bogiem!

Nie oglądam telewizji, zwłaszcza tej informacyjnej, serwisowo-porankowo-śniadaniowej, ani tej publicystycznej. Musiałbym być jednak głuchy i ślepy, żeby nie dostrzegać sytuacji, którą żyje prawie cała Polska. Mowa o niesłusznie kiedyś skazanym na więzienie młodym mężczyźnie, który po wielu latach wychodzi na wolność. I nie zamierzam w tym poście poruszać politycznych tematów, ani nawet nie zamierzam nikogo oceniać, komentować sytuacji. Mam tylko jedną potrzebę na powiedzenie czegoś „wszem i wobec”. 

Zostaw komentarz