Przejdź do treści

Tag: przyjaźń

Relacja ponad prawem. Dla mnie? Zawsze!

Już dawno tak bardzo nie przemówiły do mnie czytania liturgiczne. Dziś List do Hebrajczyków potwierdził mi to, o czym myślę już od dawna. Gdzieś w głębi serca przeczuwałem, że to co myślę może mieć sens, ale ponieważ wszyscy jesteśmy wychowani w świecie nakazów i zakazów, nagród i kar, tego, co wypada i czego nie wypada, obawiałem się, że mogę być w błędzie. Mam jednak poczucie, że do tych właśnie przemyśleń zaprasza mnie nasz Dobry Tata.

Podziel się opinią

Teraz rozbity, potem silniejszy

Czasami boli nas serce, bo obserwujemy kogoś, na kim nam bardzo zależy, a kto chodzi takimi ścieżkami, o których my JUŻ wiemy, że najlepsze i najbezpieczniejsze nie są. Skąd ta nasza wiedza? Nie musi od razu wynikać ze zbyt wielkiego mniemanie o sobie. Każde życie jest inne, a rówieśnicy, choć przeżyli tyle samo dni, doświadczeniem mogą bardzo się różnić. A wielka to tajemnica, dlaczego jeden przez życie idzie jak po maśle i wie o nim tyle, co nic, a drugi walczy każdego dnia o przetrwanie. I mnie to niejednokrotnie frustruje, bo wydaje się to być potwornie niesprawiedliwe. 

Podziel się opinią

„Cieszę się że jesteś ze mną, Samie. Tutaj, w ostatniej godzinie świata.”

Zabieranie się za tekst o przyjaźni kojarzy mi się z próbą przejścia jakiejś niesamowicie wysokiej góry. Dla mnie to trochę szaleństwo, brawura i swojego rodzaju głupota. Nie wydaje mi się, żeby udało mi się choć trochę ująć w słowa to, czego doświadczyłem w ciągu całego mojego życia, a co wyraźnie zobaczyłem, poprzez filmowy obraz w czasie kolejnej już nocy spędzonej w kinie na maratonie reżyserskich wersji kultowego filmu „Władca Pierścieni”. Spróbuję przynajmniej liznąć tego, co zobaczyłem w tym filmie po raz kolejny. Kilka scen rozwala mnie zawsze bardzo mocno.

Podziel się opinią

Czarne kropki na żółtych skarpetkach

Dystansu do siebie, do swojego wyglądu, ale w pewnym stopniu również do życia nabieram ostatnio w bardzo prosty sposób. Można by nawet powiedzieć, że w bardzo dziecinny, infantylny, niepoważny. Skarpetki. Mam fazę na te dziwne, kolorowe, niepasujące do żadnej części ubioru. A ponieważ moi przyjaciele zauważyli ten mój nowy sposób wyrażania siebie, więc na urodziny sprezentowali mi dość sporą kolekcję. Są w piwa, w niedźwiedzie jeżdżące na rowerach, są w tukany, w samochody, w ptaszki czy w inne banany.

Podziel się opinią

O dzieleniu

Kiedy w połowie czerwca zeszłego roku podjąłem decyzję o zrealizowaniu swojego małego marzenia, jakim było założenie na Facebook’u bloga, nie myślałem, że dziś będę siedział i na podstawie tego wydarzenia zobaczę, jakim jestem hipokrytą. Paradoksalnie to, co w moim mniemaniu miało ludzi w pewien sposób zjednoczyć, w mojej głowie stało się okazją do podzielenia ludzi z mojego środowiska.

Kiedy wczoraj leżałem i nie mogłem zasnąć, dostałem wiadomość od mojego kumpla z poprzedniej pracy. W wiadomości był screen ekranu, na którym widniało info, że strona tego bloga, tu z DEONu, nie istnieje pod podanym przeze mnie adresem. Po prostu źle skopiowałem link.  No i wszystko fajnie. Link poprawiłem, strona działa, a ja rozmawiam z kumplem.

Podziel się opinią