Przejdź do treści

Tag: relacje

Kryształ. Cała Ona.

Zrobiliśmy z Miriam z Nazaretu kartę przetargową, clou sporów tych „charyzmatycznych” z „tradycyjnymi”. Czasami bardziej wyeksponowana niż Trójca, czasami wywyższana ponad wszystko, brana jako miecz przeciwko komuś, przeciwstawiana Bogu jako ta bardziej kochająca niż Groźny Stwórca. Skąd to wszystko? Pojęcia nie mam! Wiem jednak, że niektóre pieśni maryjne, część modlitw okolicznościowych i źle rozumiana pobożność ludowa nie pomagają nam widzieć Jej prawdziwego zadania, jakie spełnia w Niebie i na Ziemi. Półbogini? Heroska? Czy bardziej prosta Żydówka? Ta z Częstochowy – czarna i poraniona, czy może delikatna z Lourdes czy Fatimy? Kim Ona jest? Kim powinna być dla nas?

3 komentarze

#wakacjezBogiem – od lat wciąż w tym samym miejscu

Zawsze kiedy jeździłem na Oazy słyszałem od moich równieśników, że dla nich rekolekcje to czas ładowania akumulatorów na cały rok. No, nie było bardziej irytującego mnie zdania. To taki frazes pozbawiony sensu, nic nie wnoszące porównanie, nie mające żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Teraz patrzę na to trochę inaczej…

Podziel się opinią

Spotkanie z Bogiem na murawie

Dwa tygodnie temu byłem na meczu w Rzeszowie. Na piłce nożnej znam się tyle, co moja babcia na komputerach. Wiem jednak, że pewnego rodzaju etykietą, albo może inaczej – zwyczajem praktykowanym przez niektórych piłkarzy, jest robienie znaku krzyża w momencie wbiegania na murawę. Dowiedziałem się, że niekiedy jest to gest automatyczny, często niewiele znaczący. Jednak ten, który wtedy w Rzeszowie zobaczyłem musiał oznaczać coś wyjątkowego. To było spotkanie.

Podziel się opinią

Czarne kropki na żółtych skarpetkach

Dystansu do siebie, do swojego wyglądu, ale w pewnym stopniu również do życia nabieram ostatnio w bardzo prosty sposób. Można by nawet powiedzieć, że w bardzo dziecinny, infantylny, niepoważny. Skarpetki. Mam fazę na te dziwne, kolorowe, niepasujące do żadnej części ubioru. A ponieważ moi przyjaciele zauważyli ten mój nowy sposób wyrażania siebie, więc na urodziny sprezentowali mi dość sporą kolekcję. Są w piwa, w niedźwiedzie jeżdżące na rowerach, są w tukany, w samochody, w ptaszki czy w inne banany.

Podziel się opinią